Około osiemnaście lat temu, podczas targów budowlanych w Poznaniu, prezentowaliśmy koncepcję produkcji prefabrykowanych ogrodzeń betonowych, która znacząco różniła się od rozwiązań dominujących w tamtym okresie.
W tamtych latach większość dostępnych na rynku ogrodzeń betonowych wykonywana była przy użyciu sztywnych form żywicznych. Technologia była stosunkowo prosta i tania, jednak posiadała istotne ograniczenia. Największym z nich była jakość odwzorowania powierzchni oraz fakt, że wzór dekoracyjny występował najczęściej tylko po jednej stronie elementu.
Powodowało to częsty problem podczas montażu ogrodzeń. Inwestor musiał zdecydować, czy dekoracyjna strona ma być skierowana do sąsiada, do ulicy czy do własnego ogrodu. Druga strona ogrodzenia zazwyczaj pozostawała powierzchnią techniczną o znacznie niższej estetyce.
Analizując ten problem doszliśmy do wniosku, że przy zastosowaniu odpowiedniej technologii możliwe jest wykonywanie elementów posiadających wysokiej jakości fakturę po obu stronach prefabrykatu. Zaproponowaliśmy wykorzystanie dwóch precyzyjnych form odwzorowujących wzór z obu stron elementu. Pomiędzy formami pozostawiano przestrzeń przeznaczoną na zbrojenie oraz wypełnienie betonem samozagęszczalnym.
Takie rozwiązanie pozwalało uzyskać element o jednakowo wysokiej jakości wykończenia z obu stron, eliminując konieczność wyboru strony reprezentacyjnej podczas montażu ogrodzenia.
Sama forma była jednak tylko częścią projektu. Znacznie większy nacisk położono na organizację procesu produkcyjnego.
Już na etapie koncepcji opracowano system wielostanowiskowej baterii form pozwalającej na jednoczesne wykonywanie wielu elementów. Poszczególne formy pracowały jako jeden zintegrowany zestaw produkcyjny, co znacząco zwiększało wydajność oraz powtarzalność procesu.
Dodatkowo zakładano możliwość wykorzystania takiej baterii nie tylko w zakładzie prefabrykacji, ale również bezpośrednio na placu budowy. W praktyce oznaczało to możliwość ograniczenia kosztów transportu ciężkich elementów betonowych oraz produkcję prefabrykatów w miejscu ich późniejszego montażu.
Kolejnym elementem projektu była koncepcja mechanicznego rozformowywania. Każda forma elastomerowa znajdowała się w dedykowanej konstrukcji stalowej. Odpowiednio zaprojektowany układ otwierania umożliwiał kontrolowane rozdzielanie sekcji formy, a gotowe elementy mogły być bezpiecznie wyjmowane przy użyciu urządzeń transportu bliskiego bez ryzyka uszkodzenia świeżego prefabrykatu.
Efektem końcowym były modułowe elementy ogrodzeniowe o długości około dwóch metrów i wysokości około pięćdziesięciu centymetrów, montowane w prowadnicach prefabrykowanych słupków. Rozwiązanie odpowiadało systemom ogrodzeń, które do dziś pozostają jednymi z najpopularniejszych metod budowy ogrodzeń betonowych.
Choć projekt nie doczekał się wówczas pełnego wdrożenia przemysłowego, stanowił przykład spojrzenia na prefabrykację nie tylko przez pryzmat pojedynczego produktu, ale całego procesu obejmującego jakość wyrobu, organizację produkcji, logistykę oraz montaż.
Z perspektywy czasu wiele założeń tej koncepcji pozostaje aktualnych również dzisiaj. Rosnące koszty transportu, potrzeba zwiększania wydajności produkcji oraz oczekiwania dotyczące jakości prefabrykatów sprawiają, że rozwiązania projektowane kilkanaście lat temu często znajdują zastosowanie dopiero wtedy, gdy rynek jest gotowy na ich wdrożenie.

